c

Oszczędzajmy wodę - w mieście, w biurze, na osiedlu. 22 marca obchodzimy Światowy Dzień Wody

Press release 22.03.2016 15:47 CET

Choć ponad 70% powierzchni globu stanowi woda, to zaledwie 1% z tych zasobów nadaje się do spożycia. Już co 8 człowiek na Ziemi nie ma do niej dostępu.[1] Według naukowców zasoby słodkiej wody mogą skończyć się nawet za 25 lat w związku ze wzrostem ludności na świecie.[2] Aby uniknąć problemów związanych z dostępem do wody, powinniśmy już teraz zmniejszać tzw. ślad wodny, który zostawiamy. Rozsądne gospodarowanie zasobami mogą ułatwić specjalne systemy wykorzystujące wodę szarą czy poprawiające jej jakość w domach i biurach. Ważna jest też zmiana własnych nawyków, dzięki czemu możemy oszczędzić co najmniej 3 litry wody dziennie i aż 1095 lrów słodkiej wody rocznie. To siedem razy tyle co średniej wielkości wanna wypełniona wodą po brzegi.

Oszczędzaj wodę

Tegoroczne obchody Dnia Wody obchodzone są pod hasłem Woda a Praca. Z raportu ONZ wynika, że praca aż 3 miliardów ludzi na świecie jest w znacznym lub umiarkowanym stopniu zależna od dostępu do wody.[1] Według statystyk, każdy z nas w pracy i w domu zużywa dziennie ok. 150 - 200 litrów wody, najwięcej na czynności higieniczne. Oprócz wody, którą zużywamy w oczywisty sposób – myjąc ręce, biorąc prysznic czy sprzątając, powinniśmy pamiętać o tym, że zasoby wody zużywa się także np. do produkcji ubrań lub mięsa. Szacuje się, że uprawa bawełny odpowiada za 1-6% ogólnoświatowego zużycia słodkiej wody.[2] Od 5 do 20 tysięcy litrów wody potrzeba do wyprodukowania jednego kilograma mięsa.[3] Instytucje publiczne i sektor prywatny odpowiadają łącznie za ok. 25% zużycia wody w miastach.[4] Dlatego świadomi konsumenci coraz częściej zaczynają zwracać uwagę na tzw. ślad wodny, który jest miernikiem bezpośredniego i pośredniego (poprzez korzystanie z rozmaitych dóbr) zużycia wody przez każdego z nas. O zmniejszeniu tego śladu możemy pomyśleć na co dzień – w domu i miejscu pracy.   

Zbadaj swój ślad wodny
Aby bardziej świadomie korzystać z wody możemy dokonywać pomiarów jej zużycia. Pomocna może okazać się tabela, pozwalająca oszacować, które czynności wiążą się z największą stratą wody.

Osiedla i biura z myślą o wodzie
Badania dowodzą, że zużywamy znacznie więcej słodkiej wody pitnej niż jesteśmy w stanie odtworzyć.[1] Coraz częściej zaczynamy więc poszukiwać i stosować rozwiązania pozwalające zaoszczędzić wodę, a tę nieprzeznaczoną do spożycia zastąpić wodą odzyskiwaną np. z deszczówki. Montaż filtrów do wody deszczowej na dachach nowo wybudowanych osiedli czy biur nikogo już nie dziwi. Zasoby przefiltrowanej wody możemy swobodnie wykorzystać np. do umycia samochodu, nawodnienia przydomowej roślinności czy spłukiwania wody w toaletach. Innym rozwiązaniem jest centralny system zmiękczający wodę, który poprawia jej jakość, a przy tym pozwala wygenerować oszczędności w budżecie domowym. „Dzięki zmiękczaniu wody możemy zmniejszyć zużycie środków piorących, myjących i czyszczących.To istotne, gdy weźmiemy pod uwagę, że silne substancje chemiczne, których używamy np. do prania lub mycia naczyń mogą utrudnić późniejsze odzyskanie wody i jej uzdatnienie. Na naszym warszawskim Osiedlu Mickiewicza zastosowaliśmy centralny system zmiękczający wodę. Był to jeden z wymogów certyfikacji środowiskowej BREEAM, której został poddany budynek. Stosując wszystkie niezbędne do uzyskania certyfikatu rozwiązania, na osiedlu nie tylko oszczędzamy wodę, ale także zmniejszamy negatywne oddziaływanie budynku na środowisko naturalne w ogóle”, mówi Michał Witkowski, dyrektor ds. sprzedaży w Skanska Residential Development Poland.

Kranówka staje się modna
Coraz więcej polskich miast dołącza dziś do akcji promujących spożywanie wody z kranu. Takie rozwiązanie jest korzystne dla środowiska, a także dla naszego portfela. Na sprawdzenie zdatności spożywczej wody decyduje się coraz więcej restauracji i hoteli. Po takiej weryfikacji woda z kranu serwowana jest klientom najczęściej bezpłatnie. Można nawet powiedzieć, że picie kranówki staje się modne. Ten trend można zaobserwować również w przestrzeniach biurowych, gdzie od baniaków z wodą zaczyna się odchodzić na rzecz filtrowanej lub nie, wody z kranu.

„Statystyczny Polak wypija około 80 butelek kupnej wody w roku, co oznacza, że w ciągu dwunastu miesięcy wydaje na ten cel około 160 zł i zużywa kilogramy plastiku. Tymczasem woda wodociągowa jest równie bezpieczna dla naszego zdrowia, jak ta butelkowana. Posiada bowiem minerały, takie jak wapń i magnez, a jej jakość ściśle określają polskie prawo oraz regulacje unijne. Niechęć do picia wody wodociągowej wynika więc głównie z naszych uprzedzeń. Żeby obalić mit o negatywnym wpływie tzw. kranówki na nasze zdrowie, planujemy szkolenia dla najemców naszych budynków biurowych oraz wdrożenie systemu dodatkowego filtrowania wody, dzięki któremu będzie ona jeszcze czystsza i zdrowsza. Takie rozwiązanie wprowadzimy m.in. w naszym najnowszym krakowskim projekcie High Five. Na patio przed budynkiem zostaną zamontowane poidła zapewniające ogólny dostęp do czystej wody pitnej i gazowanej z kranu, zachęcające wszystkich użytkowników biurowca do jej spróbowania”, mówi Adam Targowski, menedżer ds. zrównoważonego rozwoju w Skanska.
Analizy specjalistów zajmujących się zasobami wody na świecie są alarmujące. Aby sytuacja się poprawiła, powinniśmy zacząć zmieniać swoje nawyki i myślenie już dziś – mamy do tego coraz więcej środków i możliwości. Najlepszym momentem na zmianę może być właśnie obchodzony 22 marca Światowy Dzień Wody.

[1] Na podstawie danych Polskiej Akcji Humanitarnej
[2] Artykuł ScienceMag, Local flow regulation and irrigation raise global human water consumption and footprint, źródło: http://science.sciencemag.org/content/350/6265/1248
[3] www.unesco.pl
[4] Karst Kooistra/Aad Termorshuizen, The sustainability of cotton – Consequences for man and environment, Biological Farming Systems, Wageningen University, 2006
[5] www.theguardian.com
[6] Dane NASA, źródło: http://code250.gsfc.nasa.gov/docs/Water%20Conservation%20in%20the%20Workplace.pdf
[7] www.woda.edu.pl